Budownictwo i architektura : 750 metrów sześciennych wydobytego betonu zmieniło ten nazistowski bunkier w galerię i dom

W stolicy kultury, takiej jak Berlin, gdzie.
Pop-up.
sklepy pojawiają się w opuszczonych magazynach, lokalne marki pojawiają się w sklepach przepełnionych squatterami, a nocne kluby w elektrowniach, właściwe jest tylko, by galeria sztuki znalazła dom w prawie niezniszczalnym betonowym statku.
Tak jest w przypadku berlińskiego bunkra.
w samym sercu modnego.
Mitte.
district.Monolityczne i symetryczne, zdobione jedynie cienkimi paskami pionowych okien na czterech identycznych fasadach, to dawne nazistowskie schronisko przeciwlotnicze jest reliktem przeszłości Niemiec.
Jednak bliższe spojrzenie poza ostrym gzymsem ujawnia coś nieoczekiwanego: soczyste zielone ogrody i luksusowy penthouse, ukończone w 2007 roku.
To jest domem Christiana Borosa, kolekcjonera sztuki, którego prywatna kolekcja jest przechowywana i eksponowana w głębi umocnionych bunkier poniżej.
+ 33 Ukończony pod dowództwem Hitlera w 1943 r.
Bunkier został zbudowany jako schron przeciwlotniczy dla pasażerów pobliskiego dworca kolejowego.
W przypadku ataku bunkier, ze ścianami o wysokości 180 cm (6 stóp) i głębokim na trzy metry (9 stóp), mógł pomieścić i chronić 3000 siedzących osób rozmieszczonych na pięciu piętrach.
Projekt Karla Bonatza ściśle przestrzegał wytycznych Alberta Speera, architekta III Rzeszy i członka wewnętrznego kręgu Hitlera.
W latach po upadku reżimu nazistowskiego bunkier przyjął różne funkcje – od tropikalnego owocowego znużenia (znanego miejscowym jako.
Bananowy bunkier.) Do miejscowego hardkorowego fetishu i techno party w 1990.
dopóki nie został zmuszony do zamknięcia przez policję w 1995 roku.
Ailine Liefeld dla Freunde von Freunden W roku 2003 Christian Boros, kolekcjoner sztuki i właściciel skutecznej agencji reklamowej, zdecydował się na zakup bunkra i przekształcenie go we własną galerię i dom.
Renowacja rozpoczęła się w 2004 roku od berlińskiej firmy Realarchitektur – Jens Casper, Petry Petersson i Andrew Stricklanda – którzy zlecili zaprojektowanie zarówno przestrzeni wystawowej, jak i mieszkalnej.
Stosując metodę odejmowania od pierwotnej formy, ponad 750 metrów sześciennych betonu przecinano diamentowo od wewnątrz i ostrożnie usuwano ręcznie.
Dodatki, które były robione przez te lata, zostały usunięte, elewacje oczyszczone, ale wewnętrzne odsłonięte ściany były przechowywane tak, jak były, z śladami potu, krwi i barwnika neonowego pozostawionymi przez różnych użytkowników budynku przez dziesięciolecia.
Praca Thomasa Ruffa.
Obraz.
NOSHE Galeria o powierzchni 3000 metrów kwadratowych zawiera 80 pokoi o różnych kształtach i rozmiarach.
Podczas gdy niektóre pokoje zachowują oryginalną wysokość 2,3 metra (tworząc kameralne i nieco klaustrofobiczne pokoje), inne mają podwójną lub nawet potrójną wysokość.
Cyrkulacja na pięciu piętrach galerii pozostaje centralna i widoczna, pozwalając na momenty orientacji w obrębie złożonej struktury przestrzennej.
Prace współczesnych artystów, takich jak Ai Wei Wei, Oulafour Eliason i Wolfgang Tillmans, wyskakują wzdłuż gołych ścian; portrety, instalacje dźwiękowe, rzeźby i fotografie uzupełniają programową ewolucję budynku.
Praca Tomasa Saraceno.
Obraz.
Gili Merin Schody ze stalowej klatki, które biegną przez przestrzeń cyrkulacyjną wykutą z trzymetrowego sufitu, prowadzą do penthouse u o powierzchni 450 metrów kwadratowych zbudowanego na dachu bunkra.
Dach o szerokości 26 metrów podąża za obrysem ścian bunkra – niewielkie, dwa metry odsunięcia od powierzchni budynku, które tworzy pierścień prywatnej przestrzeni wokół mieszkania.
Szklane ściany od podłogi do sufitu zapewniają widok na otaczające budynki i do prywatnego ogrodu, udoskonalonego przez duży basen wykuty z – co innego – betonu.
.
Ailine Liefeld dla Freunde von Freunden Więc jak to jest żyć w bunkrze z czasów II wojny światowej (lub raczej na nim).
Nadal nie w pełni przybyłem. – powiedział Christian Boros w wywiadzie udzielonym w 2013 r., w ciągu dekady po jego zakupie, Rzucam okiem na budynek i wciąż nie mogę uwierzyć, że tam mieszkam.
Struktura jest tak duża i niełatwa do strawienia.
Karen Boros, jego żona, dodaje: Nie można zapomnieć o przeszłości, kiedy żyje się w tak potwornej konstrukcji, która oddycha nieuniknioną surowością. .
NIE ONA
[patrz też: pionowa maszyna pakująca, deski na podbitkę, domki drewniane producent ]

Powiązane tematy z artykułem: deski na podbitkę domki drewniane producent pionowa maszyna pakująca